Doskonałe okazy do badań psychologicznych i lingwistycznych, socjolog też coś dla siebie znajdzie... Jesteś idiotą? Nie wstydź się, pokaż to!
| Ekolodzy - zamiast pomagać zwierzętom, terroryzują polskie cyrki |
| Wydarzenia
|
| Komentarze | |||||||
|
for my bad english search (up) for " [EN] " :)
| Ekolodzy - zamiast pomagać zwierzętom, terroryzują polskie cyrki |
| Wydarzenia
|
| Komentarze | |||||||
|
Sezon cyrkowy ruszył pełną parą, co zauważyć można np. czytając wczorajszego newsa: Właściciel cyrku Zalewski atakuje aktywistę -Toruń 15.03.09r. Aby ułatwić zadanie osobom, którym nieobojętny jest los zwierząt, powstała mapka. Mapka nie byle jaka, bo pokazująca miejsca, w których w najbliższym czasie będą występować cyrki. Dzięki niej, łatwiej będzie nam organizować różne akcje wymierzone przeciwko tresurze zwierząt: pikiety, demonstracje, marsze... Oczywiście, nie zalecam organizowania akcji dywersyjnych ;-)
45-letni lekarz Andrzej D., oskarżony o zastrzelenie psa, został wczoraj skazany przez bałucki sąd grodzki na karę grzywny w wysokości trzech tysięcy złotych. Do tego doszła nawiązka w kwocie dwóch tysięcy złotych (z przeznaczeniem na ochronę zwierząt) i koszty sądowe, które przekroczyły tysiąc złotych. Sąd orzekł też przepadek broni.
- Wina oskarżonego nie budzi najmniejszej wątpliwości, Andrzej D., zabijając psa, naruszył ustawę o ochronie zwierząt - podkreślił w uzasadnieniu wyroku sędzia Michał Błoński. - Pojęcie strachu i zagrożenia podsądny wprowadził dopiero na sali rozpraw, chcąc poprawić swoją sytuację procesową. Wcześniej nie mówił o tym ani on, ani jego żona.
Oskarżony nie przyszedł na ogłoszenie wyroku. Nie było też jego obrońcy.
Do zdarzenia doszło 13 kwietnia ubiegłego roku. Andrzej D. był na wycieczce rowerowej z żoną i córką. Obok roweru, na smyczy biegł ich pies. U zbiegu ulic Uprawnej i Kujawskiej zwierzę miało zostać zaatakowane przez dużego czarnego mieszańca (oględziny psów nie wykazały jednak śladów pogryzienia). - Bałem się o żonę, a w pierwszym rzędzie o córkę, która ma 11 lat - mówił przed sądem lekarz.
Pies, który pojawił się na drodze, nie zaatakował nikogo z rodziny D. Choć - zdaniem sądu - nie było zagrożenia, Andrzej D. sięgnął po broń. Padły cztery strzały. Śmiertelnie ranne zwierzę zwaliło się na ziemię.
Zastanawia fakt, dlaczego Andrzej D. na rodzinną wycieczkę rowerową wziął ostrą broń. - Było kwietniowe słoneczne popołudnie, wzdłuż drogi domy, zagrożenie żadne - rozważał sędzia Michał Błoński.
Sąd przywołał też zeznania świadka Jacka M., również lekarza, który opowiedział o zdarzeniu sprzed kilku lat, kiedy to oskarżony miał wyciągnąć z kabury pistolet i mierzyć do jego dwóch psów. Podsądny zaprzeczył, jakoby takie zdarzenie miało miejsce.
Andrzej D. uzyskał zezwolenie na broń ponad 6 lat temu. Feralnego dnia po raz pierwszy użył pistoletu.
Tuż przed nowym rokiem pod siedzibą Gino Rossi S.A., mieszczącą się na ul. Owocowej 24 w Słupsku, pojawiły się napisy, które można nazwać życzeniami, a raczej ŻĄDANIAMI noworocznymi.
Przed bramą wjazdową,na ulicy napisano: SIMPLE CRUELTY PRODUCTS, GINO ROSSI ZARABIA NA CIERPIENIU ZWIERZĄT oraz podano stronę kampanii: WWW.ANTYSIMPLE-CP.COM. Na stojącym przy wjeździe na metalowym słupie reklamującym firmę Gino Rossi napisano: KAPŁON - KREW NA TWOICH RĘKACH oraz WWW.ANTYSIMPLE-CP.COM.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0adddc66bdedee17.html
Napisy na ulicy pozostały, natomiast ze słupa zniknęły w ciągu najbliższych dni - widać prawda w oczy kole. Była
to forma "żądań noworocznych", ponieważ ŻĄDAMY, aby firma Simple C.P., której Gino Rossi jest współudziałowcem, wycofała się z krwawego procederu, jakim jest sprzedawanie futer zabitych w okrutny sposób zwierząt. Zarząd firmy Gino Rossi, z Pawłem Kapłonem na czele, także ma na to wpływ, a tym samym ma krew na swoich rękach! ŻĄDAMY, aby firma Simple C.P., wraz z nowym rokiem przejrzała na oczy i zrezygnowała ze sprzedaży futer naturalnych, która przynosi jej zaledwie (!) 2% zysku. ŻĄDAMY, aby firma Gino Rossi, główny udziałowca, również przejrzał na oczy i przestał sponsorować krwawy interes.
Dodatkowo o tym w jaki sposób zarabia Kapłon i firma w której ma udziały, zastali poinformowani sąsiedzi. Na ścianie pojawił się napis: WASZ SĄSIAD - KAPŁON - ZARABIA NA CIERPIENIU ZWIERZĄT! WWW.ANTYSIMPLE-CP.COM.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5f2679668d4aab0b.html
Być może to dość "radykalne" środki, ale sąsiedzi powinni wiedzieć z kim mają do czynienia na co dzień. A być może Kapłon zobaczy ten napis przejeżdżając swoim samochodem i się zastanowi? Być może spojrzenia sąsiadów mu w tym "pomogą"?
Najwyższy czas! Czas skończyć z wykorzystywaniem zwierząt dla brudnych pieniędzy!
Okrucieństwo nie jest modne!
Furto jest skórą zamordowanego zwierzęcia i nie ma nic wspólnego z elegancją!
Będziemy protestować i informować ludzi o tym krwawym interesie, do czasu aż firma Simple C.P. (i Gino Rossi S.A.) nie ustosunkuje się do ŻĄDAŃ aktywistów, którzy już od roku walczą, aby z półek i wieszaków sklepowych zniknęły futra i ubrania z jego dodatkami!
Już najwyższy czas uratować tysiące, a nawet setki tysięcy
istnień...
Chcesz wspomóc nasze działania? Chcesz dowiedzieć się więcej na temat kampanii?
zajrzyj na stronę www.antysimple-cp.com
inne strony, które warto odwiedzić:
http://www.antyfutro.pl/
http://www.myspace.com/antysimple
An anti-fur protest has been staged by an animal rights group in the centre of
Już drugi dzień ekolodzy z organizacji Viva! starają się dotrzeć do serc krakowian.
Dziś w Krakowie rozpoczęła się trzydniowa demonstracja, mająca na celu manifestację sprzeciwu wobec łamania praw zwierząt.
Demonstracja jest zorganizowana na wzór zachodnich akcji odnoszących sukces - po raz pierwszy w Polsce kampanię skierowano przeciw jednej marce.Zwierzęta futerkowe są hodowane w nienaturalnych, powodujących cierpienie fizyczne i choroby psychiczne warunkach, które prowadzą m.in. do samookaleczeń i kanibalizmu. Ich ubój, chociaż legalny, nie jest nastawiony na humanitaryzm czy dobrostan, a na zachowanie wysokiej jakości futra. Hodowla i uśmiercanie zwierząt futerkowych w praktyce są poza sferą zainteresowania Inspekcji Weterynaryjnej i możliwościami kontroli organizacji pozarządowych.
W obecnych czasach, odległych od „ery jaskiniowej”, kiedy nie było alternatyw dla futer naturalnych, a nasza wiedza o zwierzętach i poziom wrażliwości na ich cierpienie i potrzeby jest wyższy niż kiedykolwiek w przeszłości, nie powinno być przyzwolenia na zbędne cierpienie zwierząt. Wielka Brytania i Austria już wprowadziły zakaz chowu zwierząt futerkowych. Wiele firm po protestach organizacji zajmujących się ochroną zwierząt również wycofało asortyment futrzany, wśród nich znalazł się Ralph Lauren, Calvin Kline czy ZARA.
Mimo ponad 100 pikiet przeprowadzonych od początku kampanii i kilku tysięcy maili mających przekonać SIMPLE, firma nie zmieniła swojej polityki ani nie nawiązała dialogu z fundacją Viva! Akcja Dla Zwierząt. Kontynuując działalność w niezmienionej formie sieć nadal zarabia na cierpieniu zwierząt, ale stoi na stanowisku, że odpowiedzialność za hodowanie i zabijanie zwierząt na futra ponoszą jedynie klienci ich firmy. Tymczasem kreuje nieprawdziwy wizerunek futer, prezentując je w swoich reklamach jako elegancki i modny produkt, nie mówiąc całej prawdy o ich powstawaniu w brudzie, odchodach i krwi cierpiących zwierząt. Tym samym futrzany asortyment trafia do często nieświadomych klientów, przez co cała odpowiedzialność spada na firmę SIMPLE.
Nasza demonstracja ma na celu uświadomienie klientom firmy SIMPLE oraz jej samej, że obrót futrami jest powodem zbędnego cierpienia zwierząt i każdy kto sprzedaje i kupuje futra bezpośrednio przyczynia się do bólu i stresu norek, lisów czy szynszyli.
SIMPLE może z korzyścią dla wizerunku a bez straty dla elegancji swoich produktów czy przychodów zastąpić naturalne futra, tańszymi, bardziej etycznymi i ekologicznymi alternatywami. Nasza akcja prowadzona jest na wzór zakończonych z sukcesem działań zagranicznych organizacji i jest pierwszą kampanią w Polsce skierowaną przeciwko jednej marce.
Zapraszamy na najdłuższą ogólnopolską demonstrację przeciwko futrom naturalnym. Kraków, ul. Grodzka 18. Start 29 grudnia, godzina 10:00 – koniec 31 grudnia, godzina 17:00.
| |
| Dodaj swoją opinię! |
| Protest przeciwko zjadaniu... (6) | Basia 2008.12.18 13:37 |
| Nie lubie kotow to glupie zwierzaki,a ludzie starsi nie maja nic do... » | |
| no mam jeszcze w... | Leonarrd 2008.12.18 14:28 |
| lodówce kawałek na kolację...to mam jeść czy nie jeść?...wieczorem... » | |
| koty | edi 2008.12.18 14:22 |
| A kto z was -obrońców kotów-był a rzeźni??niektórzy myślą,że mięso... » | |
| nawet polscy sztanisci :-) | def 2008.12.18 14:14 |
| nawet sztanisci w polsce zabijaja bardziej humanitarni e kotki, i... » | |
| Nie ma się co oburzać na... (2) | Jarek 2008.12.18 13:13 |
| Nasze koty głodzimy, wyrzucamy na mróz i deszcz z piwnic, katujemy... » | |
| A skorki jada do Polski na... | nice 2008.12.18 14:00 |
| A skorki jada do Polski na przerobke na kurteczki... » | |
| Proponuje wszystkie skosnookie | milusia 2008.12.18 13:58 |
| wietnamczyki i inne szczurokotojady mieszkajace w Polsce Walic... » | |
| czemu nie? (2) | 2008.12.18 12:56 |
| następne będą dzieci » | |
| zaklamani konformisci | LESIO 2008.12.18 13:51 |
| a swinek wam nie zal ktore pozeracie, ani kroliczkow, czy milych... » | |
| brak słów | Beti 2008.12.18 13:30 |
| ... nieludzkie, oburzające, niehumanitarne... dlaczego muszą być... » | |
| potwory (2) | 2008.12.18 13:00 |
| Ci którzy zabijają koty to nie ludzie » | |
| !!!!!! szok !!!! | Agnieszka 2008.12.18 13:12 |
| Kocham koty i w ogóle wszystkie zwierzęta,. Jak mozna być takim... » | |
| A co na to | x 2008.12.18 13:05 |
| Palikot? » | |
| Zabijanie kotow | medic 2008.12.18 12:58 |
| Nie mam nic przeciwko zjadaniu kotow ale sposob w jaki sa zabijane... » | |
| Persy | 2008.12.18 12:44 |
| Nie lubię perskich, bo mają długą sierść i czasmi w zupie pojawiaja... » | |
| a jaka kara za zjedzenie... | dzinks 2008.12.18 12:38 |
| nikt nie wie? » | |
| DZIKUSY | P-64 2008.12.18 12:32 |
| Kocham koty , a ta ku.....ska dzicz je zjada. Życzę... » | |
| nigdy nie jedż | 2008.12.18 12:27 |
| chinszczyżni » | |
| Nie umiem pomóc... | kociniec 2008.12.18 12:16 |
| Ech, gdybym miał odpowiednią bombę, pomógłbym tej organizacji... » | |
| z indymedia pl 3-dniowa demonstracja antyfutrzarska | |
| www.antysimple-cp.com | 30-12-2008 00:09 |
| Wczoraj (29 grudnia) rozpoczęła się trzydniowa akcja przeciwko sieci sklepów Simple Cruelty Products. W Krakowie, przy ulicy Grodzkiej, aktywiści od 09:30 rano demonstrowali pod salonem tej firmy. | |
| [EN] 3 day antifur demonstration started today in Krakow, Poland. Temperature is below 0 c, but there always 20-30 people on the front of the Simple shop. Today (29.12) activists were protesting from 9:30 to 20:30. 11 hours!!! Many possible (?) clients of Simple did not entered the shop, so hopefully the business which kills animals stopped for a whole day. There were some problems with the police, but the source (indymedia pl) did not explained exactly what kind. The protest continues tomorrow... Fur is murder! + foty z gazety wybiórczej i artykuł info z PAP: Kraków/ Protest ekologów przeciwko noszeniu futerKraków (PAP) - Protest przeciwko wykorzystywaniu naturalnych futer w kolekcjach odzieżowych rozpoczęło w poniedziałek przed sklepem w centrum Krakowa kilkanaście osób. Pikieta ma uświadomić w jakich męczarniach giną zwierzęta hodowane tylko ze względu na ich piękne futra. Demonstracja zorganizowana przez Fundację Viva! Akcja dla zwierząt, a popierana przez lokalne organizacje ekologiczne, potrwa trzy dni, aż do sylwestra. Protest wsparła w poniedziałek pisarka Izabela Sowa. „Od lat jestem wegetarianką, to znaczy, że szanuję inne gatunki, szanuję zwierzęta. Wydaje mi się, że dzisiaj już nie musimy nosić futer. To elegancja sprzed miliona lat i takaż wrażliwość” - powiedziała PAP Sowa. Jak dodała, wiele osób nie ma świadomości, że produkcja futer wiąże się z cierpieniem zwierząt, zaś same futra nie są modne. „Bardzo mi przykro, że pisma kobiece nie wycofują się z promowania futer, bo reklamodawcy dają pieniądze. I tu o to chodzi, a nie o modę, elegancję i wygodę” – mówiła Sowa. Protestujący przed salonem Simple w Krakowie mają ze sobą transparenty oraz zdjęcia zwierząt przetrzymywanych w klatkach, w okrutny sposób zabijanych i obdzieranych ze skóry. Są też informacje, że aby uszyć jedno futro, trzeba np. uśmiercić 21 jenotów, 55 norek, 18 lisów czy 40 fretek. „Już od dwóch lat staramy się namówić tę firmę na rezygnację z futer naturalnych, na zastąpienie ich sztucznymi, co w tej chwili jest stosunkowo proste. Na razie bezskutecznie. Firma próbuje się z nami kontaktować, ale to co proponuje nas nie satysfakcjonuje. Sklep schował z tyłu futra zdjęte witryn, ale to nie jest to, co chcemy osiągnąć. My chcemy wycofania naturalnych futer” - powiedział PAP Cezary Wyszyński z Fundacji Viva! Akcja dla zwierząt. „Kupując futro, musimy mieć świadomość, że przyczyniliśmy się do śmierci kilkudziesięciu zwierząt” - dodał. Uczestnicy demonstracji skandowali: „Norki, lisy i króliki to zwierzęta, nie szaliki”, „Krew, krew na waszych rękach”. „Simple zarabia na cierpieniu zwierząt”. Przedstawiciele krakowskiego salonu Simple odmówili udzielania informacji, a z centralą firmy nie udało się PAP w poniedziałek skontaktować.(PAP) © PAP, fot. PAP/EPA 08-12-29 - 12:20 Kampania antyfutrzarska w Krakowiedziś "Norki, lisy i króliki to zwierzęta, nie szaliki" - skandowali przed sklepem Simple w Krakowie przeciwnicy naturalnych futer. Protestowali przeciwko niepotrzebnemu okrucieństwu, którego ich zdaniem, dopuszczają się firmy produkujące futra. Pikietę pod sklepem zorganizowały fundacje Viva i Empatia. Dlaczego celem ataku był akurat ten sklep? - Już od dwóch lat staramy się namówić tę firmę na rezygnację z futer naturalnych, na zastąpienie ich sztucznymi, co w tej chwili jest stosunkowo proste - wyjaśnia Cezary Wyszyński z fundacji Viva. Protest wsparła Izabela Sowa, pisarka. - Dzisiaj już nie musimy nosić futer, to elegancja sprzed miliona lat - przekonuje. W ulotkach, które członkowie Vivy rozdawali krakowianom, można było przeczytać o metodach zabijania zwierząt, których futra noszą potem na grzbietach modne panie. Jakie to metody? Zabijanie prądem elektrycznym, gazami spalin samochodowych, chloroformem, uderzeniem w tył głowy lub przez penetrację mózgu uderzeniem działającym mechanicznie. Organizatorzy pikiety przekonują, że na farmach futrzarskich panują straszliwe warunki. Protest wzbudził jednak małe zainteresowanie przechodniów. - Prawda jest taka, że jest wiele modnych ubrań, które można nosić zamiast futer. Jednak nie znoszę jeśli ktoś próbuje mi coś narzucić siłą - mówi Aneta Pawlos, studentka UJ. | |